Pożar lasu na pograniczu powiatów mińskiego i wołomińskiego. Trwa dogaszanie pogorzeliska
Region
Sob. 30.05.2026 15:35:52
30
maj 2026
maj 2026
Strażacy, leśnicy, żołnierze oraz załogi statków powietrznych nieustannie walczą ze skutkami ogromnego pożaru lasu w rejonie Międzylesia w powiecie wołomińskim oraz w rejonie Ołdakowizny w powiecie mińskim. Choć sytuacja została ustabilizowana i w nocy nie pojawił się nowy front ognia, akcja gaśnicza wciąż trwa, a służby podkreślają, że zagrożenie nie zostało całkowicie wyeliminowane. Cały czas zablokowana pozostaje droga krajowa nr 50 między Stanisławowem a Łochowem.
Pożar wybuchł w czwartek po południu i objął ponad 300 hektarów lasu. Z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób. Obecnie działania koncentrują się na dogaszaniu zarzewi ognia, przelewaniu pogorzeliska wodą, wykonywaniu przecinek przeciwpożarowych oraz oborywaniu zagrożonych terenów.
Mimo że główny front pożaru został zatrzymany, strażacy nadal mierzą się z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Niska wilgotność powietrza i wiatr powodują pojawianie się wtórnych zapłonów w miejscach, przez które ogień już przeszedł.
W sobotę od rana w akcji uczestniczą samoloty gaśnicze Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych oraz policyjny Black Hawk. Do południa trzy śmigłowce wykonały już ponad sto zrzutów wody. W piątek statki powietrzne przeprowadziły łącznie 303 zrzuty, dostarczając na teren pożaru ponad 470 tysięcy litrów wody.
Po odprawie sztabu kryzysowego ustalono plan działań na kolejne godziny. Obejmuje on między innymi rotację ratowników oraz dalsze wykorzystanie dostępnych sił i środków. W akcji uczestniczą wyspecjalizowane moduły Ground Forest Fire Fighting (GFFF), przeznaczone do gaszenia pożarów lasów bez użycia ciężkich pojazdów.
W działania zaangażowani są również strażacy z Podlasia. Moduł GFFF Białystok po całonocnych działaniach polegających na przelewaniu skrzydeł pożaru i likwidacji zarzewi ognia został skierowany na odpoczynek przed kolejnymi zadaniami.
Jak poinformował wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, w akcję zaangażowanych jest obecnie blisko 1300 strażaków i 335 pojazdów Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażaków wspierają policja, Lasy Państwowe oraz 120 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Działają też wolontariusze, którzy dostarczają strażakom wodę i jedzenie. - Są też chwile na odpoczynek - informuje ks. Łukasz Kwasowiec, kapelan strażaków, który od czwartku gasił ze strażakami z OSO Kotuń pożar w powiecie wołomińskim. Dziś wrócił do domu.

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |

Służby podkreślają, że sytuacja jest pod kontrolą, jednak działania będą prowadzone do momentu całkowitego wyeliminowania zagrożenia. Strażacy liczą również na poprawę warunków pogodowych, zwłaszcza osłabienie wiatru i opady deszczu, które mogłyby znacząco pomóc w ostatecznym ugaszeniu pożaru.
Zdjecia i filmy: ks. Łukasz Kwasowiec







1 komentarze
Wielki szacunek dla ludzi którzy biorą udział w pozarze ..❤️❤️❤️❤️