Jechał wężykiem, skończył na drzewie
Region
Śr. 17.06.2026 12:24:42
17
cze 2026
cze 2026
Auto poruszające się od lewej do prawej krawędzi jezdni, to wyraźny sygnał, że może dziać się coś niedobrego. Na takie sytuacje natychmiast reaguje Policja. Tak było w Boratyńcu Ruskim, gdzie Policjanci patrolujący trasę do Siemiatycz zwrócili uwagę na kierowcę Audi, którego sposób jazdy wskazywał, że może znajdować się pod wpływem alkoholu.
Mundurowi postanowili zatrzymać auto do kontroli drogowej. Nie było to jednak łatwe, bo kierowca Audi nie tylko nie zatrzymał, ale po zauważeniu radiowozu przyspieszył. Po przejechaniu około 100 metrów, na łuku drogi kierowca stracił kontrolę nad pojazdem. Samochód wypadł z jezdni, uszkodził dwa znaki drogowe, a następnie uderzył w drzewo.Policjanci natychmiast podbiegli do rozbitego pojazdu. Kierowca sam wysiadł z samochodu i zaczął się rozglądać, jakby chciał oddalić się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze uniemożliwili mu ucieczkę. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 48-latek posiada zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że był trzeźwy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że na widok radiowozu spanikował, przez co nie opanował pojazdu na łuku drogi. Mieszkaniec gminy Mielnik za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Podlaska Policja




0 komentarze